Doświadczenie to wykazuje zdolność identyfikowania osoby po zapachu, bez względu na ubiór lub zmieniony wygląd. Dzięki tej zdolności psy, specjalnie wyszkolone, oddają nieocenione usługi przy prowadzeniu śledztwa, wykorzystywane są do tropienia przestępców i rozpoznawania osób, do których należą przedmioty pozostawione na miejscu dokonanej np. zbrodni czy kradzieży.
Najważniejszym więc dla psa narządem do odbierania wrażeń ze świata zewnętrznego jest nos, który był w dawnych czasach jego przewodnikiem w poszukiwaniu łupu i który ostrzegał go przed niebezpieczeństwem zbliżającego się wroga. Tę zdolność ,,spostrzegania” węchem obecności innych istot (zwierząt lub ludzi) wykorzystał człowiek do swoich celów, uczyniwszy z psa towarzysza łowów. a później używając go do służby śledczej.
Przed nabyciem psa, który ma służyć węchem, powinno się go poddać specjalnym badaniom. Jeśli jest on ułożony, nietrudno poznać w służbie, którą pełni, czy rzeczywiście odpowiada stawianym wymaganiom. Tym celom służą próby polowe wyżłów względnie egzaminy psów użytkowych. Lecz i u psa niewyszkolonego można stosunkowo łatwo ocenić węch.
Próbę przeprowadza się w następujący sposób. Na dziedzińcu lub łące osoba obca dla psa ustawia w kilku miejscach szeregiem, w dość dużych odstępach, kilka skrzynek bez żadnego charakterystycznego zapachu, nieszczelnych, przepuszczających swobodnie wiatr. W jednej z nich umieszcza się jakiś pokarm o atrakcyjnej woni, jak np. pieczone mięso lub wędlinę. Następnie prowadzi się młodego psa pod wiatr w pewnej odległości od skrzynek i obserwuje jego zachowanie. Oczywiście pies nie może być przed tym egzaminem obficie nakarmiony, gdyż wtedy maleje jego zainteresowanie pożywieniem. Należy się także wystrzegać wszystkiego, co mogłoby niepotrzebnie odwracać uwagę zwierzęcia. Dlatego na placu próby nie powinno być żadnych innych zwierząt i jak najmniej ludzi. Przewodnik prowadzi psa wolno lub na luźnej, długiej lince, nie udzielając mu żadnych wskazówek. Nie może też być poinformowany, w którym pudle mieści się przynęta, aby umyślnie lub mimowolnym zachowaniem swym nie wpływał na poczynania psa poddanego próbom zapachu, można poznać czułość jego węchu i porównać go pod względem tej właściwości z innymi psami.
Pewna modyfikacja opisanej próby polega na tym, że do skrzynki albo koszyka wkłada się część odzieży przepojonej zapachem właściciela nieobecnego przy egzaminie. Jakaś obca dla psa osoba wprowadza go na plac próby i pozostawia samego. Wcześniej czy później pies zacznie biegać po polu, a doszedłszy w pobliże „rekwizytu” zacznie zdradzać zainteresowanie odzieżą o znajomej mu woni. Oczywiście i tu musi być ustawionych kilka skrzynek lubko^ szy, gdyż jednym przedmiotem zainteresuje się bez względu na wrażenia węchowe.
Rekwizytem zwabiającym wyżła może być również świeżo ustrzelona zwierzyna porzucona wśród wysokiej trawy, lecz nie np. pod jedynym krzakiem na łące. Aby wyrobić sobie pewny sąd o węchu psa, należy powtórzyć próbę kilkakrotnie, w odstępach parodniowych. Jest bowiem rzeczą dowiedzioną, że warunki atmosferyczne, jak również stan psychiczny i zdrowotny psa oddziałują na sprawność jego zmysłu powonienia. Wiadomo, że upał i susza mają wpływ ujemny, tak samo jak pragnienie, zmęczenie, podwyższona temperatura ciała i wszelkie choroby. Pies dobrze najedzony, w czasie intensywnego trawienia, suka.w okresie rui albo pies znajdujący się w zasięgu zapachu takiej suki wykazują na ogół słabe zainteresowanie w próbie węchowej.
Chcąc prędzej oswoić z sobą nowo nabytego psa, wykorzystujemy fakt, że w jego psychice najważniejszą rolę odgrywają skojarzenia węchowe. Kładziemy wtedy na jego legowisko sztuki odzieży przepojone naszą wonią oraz podajemy mu chleb noszony przez pewien czas w bezpośredniej styczności z ciałem. Tym też można uzasadnić zachowanie się psa, który podczas nieobecności pana kładzie się chętnie na jego odzieży lub w jej pobliżu. Można by powiedzieć, że pies ma wtedy przy sobie obraz węchowy przyjaznej mu osoby, tak jak człowiek utrwala w umyśle wspomnienie osoby, której portret ogląda.